Moje absolutnie nieświęte podróże – czyli kultura do wynajęcia w Sandomierzu

Wstydliwa prawda, sekrety i karty na stół. Wszystkie! W poprzednim artykule obiecałam Wam relację z Sandomierza. Proszę bardzo. Tak się jakoś potoczyły nasze wędrowne losy, że w drodze powrotnej z Bieszczad do Wrocławia wstąpiliśmy do Sandomierza. Jak się domyślacie, nie … Kontynuuj czytanie „Moje absolutnie nieświęte podróże – czyli kultura do wynajęcia w Sandomierzu”