Uwaga, uwaga! Frania nad Wami!

Tak bardzo chcę to zobaczyć!

[…] Wtedy się nie udało, trudno, przynajmniej spędziłyśmy miło czas w Muzeum Współczesnym, ekspozycja zresztą jak zawsze była na najwyższym poziomie, ale teraz to po prostu musi się udać. Specjalnie dzisiaj wstałam wcześniej, jest sobota, poświęcam, się, chcę być tam przed wszystkimi, jak wejdę i się dowiem, że znowu przyjechała telewizja, to przywiążę się chyba do klamki. […] Jest dobrze, nie ma dużo ludzi, jest cicho i spokojnie, błagam by, zostało już tak do końca. Proszę. Oby nie było tylko żadnej wycieczki, niby jest sobota, ale kto ich tam wie. Bilety zakupione, wchodzimy. […] Nie wierzę, po prostu nie wierzę! Gdzie ja jestem? Czy to właśnie tak wygląda lepsza, alternatywna rzeczywistość? Czuję, że zaczyna się coś pięknego, wybacz Pawilonie Czterech Kopuł, ale chyba będziesz musiał się mną podzielić z Centrum Historii Zajezdnia. No tak! Wiedziałam, że słowo historia w nazwie tego miejsca to nie jest dobry pomysł. Jestem w raju, czy może być coś lepszego niż przeniesienie do dwudziestolecia międzywojennego i zajezdni w jednym? Czy to pora umierać? Jeśli na końcu tej wystawy będzie brama, a przy niej będzie stał jakiś facet z kluczami, to nawet się nie zdziwię. […]

Historia w Centrum? Niemożliwe! Ile?

Witamy w Centrum Historii Zajezdnia! Wymarzmy, proszę  na początku z głowy słowo historia i wstawmy dwa nowe słowa „magiczny portal lub magiczna szafa”. Ostatecznie? Ostatecznie. To nie przystoi mówić o tym miejscu tylko w kategorii wartości historycznej, chociaż jest ona zaskakująco wysoka, muzeum jest dziełem sztuki samym w sobie i zasługuje na rozpatrywanie go w osobnych podkategoriach, rozkładając poszczególne walory oddzielnie. Myślenie o tym miejscu w sposób szablonowy i stereotypowy to zbrodnia. Można śmiało powiedzieć, że jedyną oczywistością i przewidywalnością w tym konkretnym muzeum będzie zakup biletu wstępu, po wejściu na teren Centrum to, czego się spodziewamy i czego oczekujemy, przestanie mieć znaczenie. W momencie wejścia do pierwszej sali wszystko, co jest za drzwiami, jest zupełnie ponad Tobą i przestaje mieć absolutnie jakąkolwiek wartość, to fantastyczny relaks i genialny sposób na „odcięcie” się od rzeczywistości. Pierwsze takie doświadczenie przeżyłam w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, jednak w Centrum Historii Zajezdnia jest bardziej intymnie. Odbiór i wygląd tej olbrzymiej wystawy przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Będąc już w pierwszym pomieszczeniu muzeum, wiedziałam, że nie jest to ostatnia wizyta, ja po prostu nie dam rady nasycić się tym wszystkim jednorazowo, uważam, że wystawa jest zbyt obszerna, żeby móc dokładnie zapoznać się ze wszystkim w ciągu jednego dnia. Jednak ja jestem typem osoby, która musi wszystko przeczytać, zobaczyć, dotknąć etc., ale jeśli Wy podchodzicie racjonalnie do swojego życia, to spokojnie sobotnie popołudnie powinno Wam wystarczyć 🙂

Centrum Magiczne Zajezdnia to…

Oto kilka przydatnych informacji na temat muzeum i wystawy:

  1. Wystawa główna Wrocław 1945 – 2016 to nie tylko spory odcinek czasu, ale co za tym idzie wyzwanie dla projektantów wystawy co do przedmiotu prezentowanych eksponatów i zestawienia ich ze sobą w spójną całość a także wzbudzenie dużego zainteresowania muzeum . Ekspozycja zajmuje dwa piętra i jest podzielona na osiem chronologicznych części, które tworzą całą historię miasta. Przygodę z muzeum rozpoczynamy od przedstawienia losów małego, cichego i pięknego przedmieścia z okresu dwudziestolecia międzywojennego na Kresach Wschodnich. Spacerując po ulicy i zachwycając się wystrojem mieszkań na piętrze, powoli zostają przedstawiane Nam wydarzenia, które nastąpią 1 września 1939 roku. Krótko i symbolicznie zaprezentowane są przyczyny wybuchu II WŚ w postaci m.in. przedsionka Ribbentrop – Mołotowpo czym wchodzimy do pokoju wrześniowego. Minimalizm w pewnych punktach wystawy to niewątpliwie wielki atut, o zbrojnej napaści III Rzeszy i Związku Radzieckiego na Polskę dowiadujemy się w pokoju, gdzie głównym środkiem przekazu jest scenografia. Dalsza opowieść kontynuowana jest w Państwie Podziemnym AK, Życie i przetrwanie w obozach koncentracyjnych oraz w Wielkiej Szachownicy. Kolejna część wystawy, czyli Obce miasto to historia podróży tzw. przesiedleńców, która miała miejsce po zakończeniu II WŚ. Wówczas na terenie Wrocławia pojawiło się mnóstwo osób, które szukały nowego domu i lepszego życia po wojennym koszmarze. Czasy PRL u to największy obszar wystawy, składający się z opowieści zza Żelaznej Kurtyny oraz z historii Miasta nad Odrą do 1980 roku. Wyjątkowego charakteru ekspozycji nadaje podziemne piętro, w które przede wszystkim traktuje o powstaniu i działalności  wrocławskiej Solidarności. Pokój zamykający historię Centrum Zajezdna to Współczesny Wrocław od 1989 aż do 2016 roku.
  2. Rozmiar wystawy i ilość pamiątek – to zaskakujące jak można skrupulatnie i dosłownie opowiedzieć historię Polski na przełomie ponad 70 lat. Jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jak wyglądało przedwojenne, wojenne czy PRL- owskie życie, jak prezentowały się mieszkania (umeblowanie wewnątrz), ulice, jaka była architektura, jak ubierali się ludzie itd. Wszystko to, co tyczy się okresu wystawowego w zależności od tego ile zwiedzający ma lat, zna z książek, filmów czy z opowieści. Jednak czasami to za mało. Co zrobić, jeśli chciałoby się zobaczyć to wszystko na żywo? Można jechać np. do Gdańska – Muzeum II Wojny Światowej lub przyjechać do Wrocławia do Centrum Historii Zajezdnia. Tylu rzeczy, pamiątek, skarbów, eksponatów nie zobaczycie nigdzie indziej, to namacalna część czyjegoś życia, wspomnień i historii. Wielki szacunek dla muzeum za to, że potrafiło tak świetnie połączyć codzienność z niecodziennością, przeszłość z teraźniejszością, że nie używa jako środa wyrazu patosu, nachalnego patriotyzmu czy martyrologi. To powinno zachęcić tych, którzy mają jeszcze jakieś wątpliwości.

    Bądź ciekawy i wścibski, tutaj możesz

  3. Wszystkiego dotykaj, wszystkiego próbuj i wszędzie zaglądaj – jedyna rada, jaką mogę Wam dać. Interaktywność i nowoczesność, moi kochani to kolejna zaleta tego cudownego miejsca, gdzie by nie spojrzeć albo nie zajrzeć tam ukryta jest jakaś niespodzianka. Poza standardowymi opisami eksponatów muzeum wykorzystuje dużo bezpośrednich przykładów działających na wyobraźnię takich jak zdjęcia, fototapety, czujniki ruchu (lektor opowiada Wam daną historię, a Wy możecie w tym czasie spokojnie oglądać inną część wystawy ), iluminacje świetlne, obrazy, pokazy, spisane wspomnienia świadków tej historii oraz zjawiskowa scenografia.
    Koniecznie spróbujcie dostać się do drzwi z wieloma klamkami, zaparkujcie koło malucha Solidarności i zostańcie na dłużej w wagonie kolejowym, obejrzyjcie dokładnie asortyment kiosku z PRL-u, odwiedźcie sklep mięsny, kościół, zajrzyjcie do samochodu z przyczepą, wsiądźcie do autobusu i odprężcie się na ławce koło fontanny…
  4. Jak informuje Nas Centrum „w tym muzeum nie nosi się kapci” – a powinno! Powinniśmy mieć możliwość założenia kapci, zabrania kubka z herbatą i pozostania tam na zawsze. Często będąc w muzeum, czujemy się nieswojo, boimy się stać za blisko eksponatu, nieustannie czuwa nad nami trzecie oko osób pilnujących wystawy i pragniemy wyjść  stamtąd za wszelką cenę. Tutaj tak nie jest. Spokojnie i bez obaw możemy dotykać obiektów, stać blisko nich i być częścią tej historii. Jest to ukłon w stronę zwiedzających, po to, aby goście mogli skupić się na wartości tego miejsca, a nie zastanawiać się nad tym czy coś wypada czy nie. Nie da się być częścią czegoś ważnego na odległość, wyjątkowo to muzeum zdaje sobie z tego sprawę i chwała im za taką pomysłowość. Dotykam, jestem blisko, to znaczy rozumiem więcej i przeżywam to zupełnie inaczej, metafizyczność razy sto.

    Przepraszam, czy ja już wspominałam?

  5. Scenografia, scenografia i jeszcze raz scenografia – pragnę z tego miejsca podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do takiego wyglądu i estetyki muzeum, zadziwiające jak dobrze można poczuć klimat i charakter tamtych czasów, dzięki pomysłowości twórców wystawy. Właściwie opisy poszczególnych elementów wystroju są niepotrzebne, one zaspokajają naszą ciekawość i dzięki nim dowiadujemy się więcej, jednak bez nich siła scenografii jest tak duża, że obroniłaby się sama. Wystrój jest zachwycający i zapiera dech w piersiach, walor edukacyjny jest tylko efektem ubocznym tych starań i dumnie prezentuje się na szczycie niczym wisienka na torcie. Jestem pewna, że wybierając się do Zajezdni z dziadkami czy rodzicami zyskacie dodatkową wartość całej wyprawy. Niezależnie czy macie 15, czy 50 lat weźcie ze sobą najbliższych, a oni stworzą Wam niepowtarzalną aurę i sprawią, że jeszcze długo będzie wspomiać to wyjście.
  6. Moje ulubione pomieszczenia – trudno jest się zdecydować, ale rzeczywiście mam kilka perełek. Będąc w nowym miejscu, uwielbiam zwracać uwagę na architekturę miasta, sposób zabudowy, wygląd kamienic, nawet na bruk na jezdni, elementy wystroju itd. W wolnych chwilach oglądam programy o aranżacji wnętrz, nie mogło być zatem inaczej!
    Zwróciłam uwagę przede wszystkim na miasteczko na Kresach Wschodnich, mieszkanie na piętrze z okresu II RP oraz pokój stylizowany na okres PRL–u. Poza mieszkaniami moją uwagę przyciągnęła także cela więzienna (fantastycznie odwzorowana), wagon przesiedleńców z wyposażeniem, kino, gdzie wyświetlane są stare polskie filmy, przystanek z kioskiem, sklep mięsny, pokój z tabliczkami nazw ulic miasta Wrocław okresu wojennego i czasów PRL–u, klasa szkolna, izolatorium, część poświęcona historii polskich opozycjonistów m.in. Frasyniuka, Piniora, Bednarza, Morawieckiego, sala z pamiątkami należącymi do znanych osób z obszaru kultury, nauki czy sportu oraz przyczepa z darami z zagranicy. Ciekawym punktem wycieczki jest mały domek obok pokoju z szachownicą, który składa się z kilku zakratowanych okien. W każdym z okien jest słuchawka, a przez nie słychać interesujące opowieści osób, które musiały emigrować po zakończeniu II WŚ. Na framugach okien są tabliczki z imionami i krótką charakterystyką poszczególnych bohaterów, którzy opowiadają swoją historię, nie spodziewacie się nawet z jaką przystępnością i lekkością Ci ludzie potrafią mówić o sytuacjach, które ich spotkały w czasie wojny i po jej zakończeniu. Jest to kolejny dowód na to, że muzeum wychodzi naprzeciw naszym współczesnym oczekiwaniom. Oczywiście totalnie zafascynował mnie fragment wystawy opowiadający o narodzinach Kulturalnego Wrocławia – powiem szczerze, że zasłużył sobie na miano Europejskiej Stolicy Kultury.

    Zajezdnia była i jest naprawdę ważna. Serio.

  7. Dlaczego Zajezdnia? Domyślałam się, że Solidarność to nie tylko Gdańsk i Lech Wałęsa, znam historię Frasyniuka i jego kolegów, wychowując się w takim, a nie innym domu to nieuniknione…
    Nie sądziłam jednak, że Wrocław miał aż tak duży wpływ na budowanie marki i siły Solidarności. W Zajezdni MPK przy ulicy Grabiszyńskiej 26 sierpnia 1980 roku wrocławscy solidarnościowcy wraz z robotnikami z Wybrzeża doprowadzili do wybuchu strajku, który był początkiem budowania tożsamości i znaczenia tego miasta. Jeśli nie znacie dokładnie tej histroii to zachęcam do zgłębiania tej wiedzy i obejrzenia filmu pt. „80 milionów”, który dobrze nakreśla cały przebieg zdarzeń, wystawa zaś dopełni całości. Poza przedstawieniem sylwetek opozycjonistów dostępne są nagrania z przesłuchania Frasyniuka i Morawieckiego, zdjęcia, makiety, sprzęty i przepiękne pamiątki. To istne odrysowanie ówczesnej Zajezdni, właściwie brakuje tylko tramwaju, autobus i pociąg już są.
  8. Czy warto? Użyłabym słów – jak cholera, ale na blogu kulturalnym nie wypada 🙂
    Miejsce jest oczywiście dla wszystkich, tych małych, jak i tych większych, na pewno nikt z Was nie będzie się tam nudził. Zabierajcie śmiało swoje dzieci, rodziców, dziadków, narzeczonych, chłopaków, dziewczyny i bawcie się dobrze. Obejście całej wystawy zajęło nam 3 godziny, ale pamiętajcie, że to ile czasu Wy tam spędzicie zależy od Was. My byłyśmy zmęczone, ale szczęśliwe, nie wszystko przeczytałam, nie wszystko wyszło, tak jak chciałam, ale na pewno tu powrócę. Po intensywnej wycieczce muzeum zaprasza do Baru, tradycyjnie – oranżada, śledzik, sałatka jarzynowa, twarożek, bigos, zupa, gołąbki, kompot i jabłecznik. Jest smacznie, sprawdziłam i polecam.

    Jak przyjechać to tylko MPK!

  9. Jak dojechać? Pod spodem udostępniam link z dokładnymi instrukcjami. Najlepiej odwiedzać muzeum w weekendy tuż po otwarciu, albo rano w ciągu tygodnia, wówczas jest mniej osób i jest bardziej spokojnie. Ceny biletów: normalny 10 zł, ulgowy 5 zł. Uważam, że to zdecydowanie za tanio, więc korzystajcie 🙂
    http://www.zajezdnia.org/zwiedzanie/
  10. Co nas czeka? Rodowici Wrocławianie oraz Przyszywani Wrocławianie łączcie się! Korzystajcie z wystawy stałej i czasowych, zbierajcie rodzinne pamiątki i przekazujcie do muzem – to jest dopiero super inicjatywa!
    Pamiętajcie, że to Wy tworzycie to muzeum i to dzięki Wam możemy rozkoszować się tymi pięknymi pamiątkami.

 […] Mój dziadek miał taki pędzel do golenia. Moi dziadkowie mają taki telewizor, kiedyś znalazłam ten zabytek. Żartujesz? Rób zdjęcia, rób zdjęcia! Kobieto, ja nie wiem, na czym mam się skupić! No dobra, to usiądź na tej skrzyni koło Hansa Klosa i ruszamy dalej. Ej, czy my się zachowujemy dziwnie? Czemu? No bo minęła godzina, a my jesteśmy na początku wystawy! To nie moja wina, że tutaj wszystko mnie do siebie przyciąga, dobra, o której zamykają? O 17. W sumie to nie mamy nic do roboty, najwyżej Nas wyproszą. […] Chodź tu szybko! Wooooow! Ale jazda! Czy możemy tu zostać? Obawiam się, że nie. Czyli nie jesteśmy tu pierwszy raz? Zwariowałaś, oczywiście, że nie. My się rozumiemy bez słów, zatem idziemy dalej. […] Dzięki, że pozwalasz mi czytać te wszystkie opisy, nikt inny by ze mną nie wytrzymał. Wiem, jak jest i rozumiem. Właśnie dlatego to z Tobą wybieram się na operacje specjalne […].
Wynajmujcie, bo jest co wynajmować! Dostosujcie kulturę do siebie i do zobaczenia w Centrum Magiczny Portal Zajezdnia.

#kulturadowynajecia

O Autorze

1 thought on “Uwaga, uwaga! Frania nad Wami!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.